[Recenzja+ Tutorial] Cienkie pędzelki AKiHi

[Recenzja+ Tutorial] Cienkie pędzelki AKiHi


Zapłaciłam: $1.29/ szt.
Link: TUTAJ

Mam sporo różnych pędzelków, ale co jakiś czas testuję coś nowego. Pędzelki były polecane na paznokciowej grupie i były tanie, więc stwierdziłam, że przekonam się czy rzeczywiście są spoko.
Moje numerki to 1 oraz 2, czyli długość włosia 5 i 7 mm. Mam jeszcze numerek 6, który kupiłam z myślą o zdobieniach zhostovo, ale dopiero się uczę je malować, więc recenzja za jakiś czas ;)


Pędzelki dobrze leżą w dłoni, wygodnie się nimi maluje. Duży plus za metalowe zatyczki :) Fajnie byłoby gdyby na trzonkach były wypisane numerki pędzelków, ale w sumie to szczegół.


Pędzelki rzeczywiście są mega cieniutkie i nie wymagają przycinania :) Włosie jest odpowiednio elastyczne: ani zbyt twarde ani zbyt miękkie. Włosie nie zwęża się ku dołowi, więc nie nabierzemy na pędzel dużo produktu. Nadają się więc do precyzyjnych zdobień, cienkich linii, krótkich pociągnięć pędzla.

Jakiś czas temu namalowałam nimi również papugę :) Smok z poprzedniego posta również był nimi malowany :)


Jeśli chodzi o zdobienia z górnego zdjęcia to użyłam do nich paint geli z Monasi (link) bez dodatkowego mieszania z pigmentami etc. Mogłam te odrobinę rozrzedzić z topem, ale chciałam zobaczyć jak zachowują się solo. Używałam do malowania tylko i wyłącznie pędzelków AKiHi.

To były moje pierwsze przeplatanki i jestem pewna, że nie ostatnie, bo zdobienie nie jest trudne, ale jednak robi wrażenie i wygląda na bardzo skomplikowane ;)



Pędzelki są bardzo fajne i jeśli szukacie czegoś rzeczywiście bardzo cienkiego to polecam!

⏰Czas przesyłki: ok. 3 tygodni

[RECENZJA] Szklane diamenty do robienia zdjęć paznokci💎

[RECENZJA] Szklane diamenty do robienia zdjęć paznokci💎


Zapłaciłam: $9.59 za 2 sztuki, ale w aukcji są też do kupienia pojedynczo
Link: TUTAJ

Co jakiś czas ktoś mnie pyta co to za diamenty i gdzie można je kupić. Nie są może najtańsze, ale zrobiłam z nimi już całkiem sporo zdjęć paznokci, a poza tym cieszą oczy jako durnostojki/łapacze kurzu i cieszę się, że je mam😅 Wcześniej zdarzało mi się robić zdjęcia paznokci np. w butelką cleanera w ręku, ale to zdecydowanie lepsze rozwiązanie. Lubię świecidełka, więc jestem jak Gollum z Władcy Pierścieni, który szepcze "my precious", kiedy mam je w rękach😁

Diamenty są wykonane ze szkła, ale przyszły do mnie rewelacyjnie zabezpieczone i nic nie mogło im się stać. Widziałam na ali też podobne z plastiku, ale jestem pewna, że nie będą takie ładne.
Mają średnicę 60mm i moim zdaniem to idealny rozmiar do trzymania ich w ręku :)

Pięknie odbijają światło i polecam je bardzo!❤
⏰Czas przesyłki: mniej niż miesiąc
[MOJE PAZNOKCIE] Najlepszy pyłek do efektu piany :)

[MOJE PAZNOKCIE] Najlepszy pyłek do efektu piany :)


Ostatnio hitem wszędzie są piankowe paznokcie! Nazywane są również efektem piany albo foam effect. Ich popularność wcale mnie nie dziwi, ponieważ zdobienie jest efektowne, ale równocześnie bardzo łatwe do wykonania.
Sprawdziłam na jakich kolorach "piana" wygląda najlepiej i zdecydowanie efekt "wow" osiągnąć można na wszelkiego rodzaju pyłkach! Najlepiej wygląda moim zdaniem na unicorn chrome od Born Pretty (link). Pyłek mam już od jakiegoś czasu, ale teraz dostanie "drugie życie". Pisałam o nim tutaj: [Recenzja] Pyłek Unicorn Chrome od Born Pretty (nowa, tańsza wersja) :)


Pyłek solo prezentuje się pięknie, ale z efektem piany jeszcze lepiej!


Jego ogromnym plusem jest to, że na każdym kolorze wygląda inaczej, więc nie musimy inwestować w miliony pyłków :) Wystarczy jeden pyłek + kilka kolorów podkładowych by uzyskać różne efekty kolorystyczne i każdy z nich wygląda super!

No dobra, ale jak zrobić efekt piany? Teoretycznie samo zdobienie jest bardzo łatwe do wykonania, jednak sporo osób ma z nim problemy - powierzchnia jest nierówna, chropowata, bąble wychodzą zbyt duże itd. Jeśli Ty też masz taki problem to czytaj dalej! :)


Do efekty piany niezbędna jest.. piana! Można użyć czegokolwiek co się pieni: szamponu, żelu pod prysznic czy płynu do mycia naczyń. Najlepsza pianka wyszła mi z mydła w płynie do rąk. Musi go być dużo (ok. 2 pompki na 1/3 szklanki wody), bo wtedy bąbelki w naszej pianie będą drobne. Słomką dmuchamy do kubka tworząc pianę, a później mieszamy by pozbyć się większych bąbli.


Na wszystkich pozostałych paznokciach mam pastelowy fiolet z Monasi 017 (link). Lakier idealnie kryje po dwóch bardzo cienkich warstwach. Miałam go już sporo razy na paznokciach, jest świetny :)
Na dwóch paznokciach położyłam biały podkład i pomalowałam je topem no wipe (bez warstwy klejącej dyspersyjnej) od kads (link). Top utwardzam przez 30 sec w lampie o mocy 48W, a później od razu po wyjęciu wcieram w niego pyłek dołączonym aplikatorem - wtedy efekt jest najlepszy :)


Po nałożeniu jakiegokolwiek pyłku na paznokcie warto, przed położeniem topu, przejechać wolny brzeg bloczkiem polerskim lub pilnikiem o wysokiej gradacji (delikatnym). Nie będzie tego widać, ale znacząco wpłynie to na trwałość naszego manicure. Jeśli tego nie zrobimy to pyłek po kilku dniach może zacząć odchodzić (rozwarstwiać się) od strony wolnego brzegu.
Na tak przygotowane paznokcie nakładamy cienką warstwę topu no wipe. Niektórzy nakładają najpierw normalną warstwę topu, utwardzają i później kładą kolejną i dopiero na niej robią efekt piany, ale moim zdaniem nie jest to konieczne.
PRZED włożeniem paznokcia do lampy nakładamy na niego pianę. Najlepiej użyć do tego metalowego kopytka do skórek jak łopatki ;)

Całość wkładamy do lampy 48W na 60 sekund.
Warstwa naszej piany nie może być zbyt gruba i ciężka, a bąbelki powinny być drobne. Podobnie warstwa topu no wipe nie może być zbyt gruba. Bo stanie się to:

W większości przypadków takie drobne zadziory można usunąć wacikiem bezpyłowym podczas wycierania paznokci z piany po wyciągnięciu z lampy, jeśli jednak nie da rady tego zrobić wacikiem to nic straconego :)  Wystarczy delikatny bloczek polerski by je usunąć.

Po wyrównaniu bloczkiem:

Mam nadzieję, że ten mini-tutorial się komuś przydał :)

Pozdrawiam!💅
[RECENZJA + MOJE PAZNOKCIE] Płytka do stempli Major Dijit 039 i manicure ze smokiem :)

[RECENZJA + MOJE PAZNOKCIE] Płytka do stempli Major Dijit 039 i manicure ze smokiem :)


link do płytki: TUTAJ
Zapłaciłam: ok. $2
Lubię stemple na paznokciach, bo to mega szybki i łatwy sposób na fajny manicure :)
To już kolejna piękna płytka z Major Dijit w mojej kolekcji! Wszystkie płytki do stempli z tej serii są świetnej jakości- każdy wzorek, nawet najdrobniejszy jest dobrze i głęboko wyżłobiony i przez to idealnie się odbija.

Na ali jest sporo płytek do stempli, czasem te duże kosztują w okolicach dolara, ale moim zdaniem warto wydać kilka centów więcej i odbić wzór od razu, idealnie i za pierwszym razem, a nie próbować wielokrotnie zanim nam wyjdzie. Na podobnym poziomie są również płytki od Born Pretty :)
Wszystkie wzory na płytce 039 są całopaznokciowe i mają długość 2 cm. Używałam jej już kilka razy podczas robienia paznokci i mam jeszcze sporo pomysłów na manicure przy jej użyciu :)

Do stempli używam najczęściej lakierów z kads (link) i przezroczystego stempla (mój link jest nieaktywny, ale taki jak ten)
📬 Czas przesyłki: niecały miesiąc

Teraz trochę o manicure ze smokiem, do którego użyłam wspomnianej płytki :) Przed Halloween trochę zaszalałam. Paznokcie podobały mi się do momentu, kiedy mój mąż stwierdził, że zdobienie, które w zamyśle miało być smoczym jajem, wygląda jak zaawansowana choroba paznokci😅
Ostatnio nie przedłużam paznokci żelem, to moja naturalna płytka i wkurza mnie to, że każdy paznokieć jest inny - część rośnie w dół, część normalnie😐

Ale do rzeczy! Na kciuku i małym palcu mam lakier z lily angel 076: link, który pokrył po dwóch mega cienkich warstwach, ale ta druga była położona dla pewności. Te lakiery są super, tutaj znajdziecie recenzję wszystkich moich kolorów: [RECENZJA] Lakiery hybrydowe Lily Angel :)

Smok był malowany paintgelami z monasi: link, wymieszanymi z pigmentami ze słowianki. Malowałam cienkim pędzelkiem akihi: link pędzelek był polecany na paznokciowej grupie i rzeczywiście można nim robić super cienkie linie.


Jeśli chodzi o "chore smocze jaja" to zrobiłam najpierw ombre areografem. Areograf mam z ali, ale w tej aukcji i sklepie go już nie ma. Planuję zrobić recenzję areografu, jeśli znajdę aukcję z normalną ofertą, bo to świetna zabawa! Mam taki jak ten: link ale dzięki kumulacji różnych kuponów zapłaciłam za swój $21.99, więc ten jest zdecydowanie droższy☹

Następnie odbiłam brokatowym lakierem do stempli wzorek (Born Pretty, numerek 33 z tej aukcji: link). Wzorek odbiłam oczywiście z płytki do stempli to Major Dijit 039.

Pomalowałam odbity wzorek matowym topem i po utwardzeniu wypełniłam wzorek gęstym topem no wipe (dry top z neonail) :)

Do reszty paznokci używałam bazy i topu z kads (to mój sprawdzony, nieśmiertelny zestaw): link
Matowy top mam z Born Pretty w tych dużych białych butelkach, których już nigdzie nie ma😢



Jak podoba Wam się efekt końcowy? Lubicie płytki Major Dijit? A może Born Pretty albo jakiejś innej firmy? Dajcie znać!💅
[RECENZJA] Lakiery hybrydowe Lily Angel :)

[RECENZJA] Lakiery hybrydowe Lily Angel :)


Zapłaciłam: $0.90
Link: TUTAJ lub TUTAJ


Bardzo lubię te hybrydy, dlatego podczas eventu dokupiłam sobie kolejnych buteleczek 😊 Buteleczki są szklane, w kolorze lakieru w środku. Pędzelek bardzo wygodny, a konsystencja hybryd kremowa i gęsta - tak jak lubię :) Są lepsze i gorsze odcienie, dlatego opiszę każdy numerek, który mam. Na samym końcu posta wrzucę dokładnie  fotki każdego koloru :)


094 - szarość o zimnym, prawie niebieskim odcieniu (krycie: 2, max. 3 warstwy)
028 - pastelowy róż, nie smuży i ładnie się poziomuje (krycie: 2, max. 3 warstwy)
041 - pudrowy, brudny róż (niestety 3 warstwy)
031 - to jeden z moich faworytów (1 warstwa)
005 - bordo (2 warstwy)
024 - piękny fiolet (niestety 3 warstwy)
021 - kolejny fiolet (2-3 warstwy)
074 - lily angel ma mega niebieskie odcienie! (1 warstwa, ewentualnie druga dla pewności)
076 - krycie takie same jak 074, kolejny świetny lakier
077 - mój faworyt ze zdjęcia w poście (1 warstwa)
086 - piękny błękit (2 warstwy)
078 - butelkowa zieleń, ale krycie fatalne (min. 3 warstwy)
016 - neonowy róż (2 warstwy)
017 - neonowa malina (2 warstwy)
015 - neonowa czerwień (1-2 warstwy, ale chyba będzie potrzebny biały podkład, bo lakier jest mocno napigmentowany, ale taki bardziej żelowy)
110 - neonowy żółty (krycie jak wyżej)
098 - musztardowy (2-3 warstwy, ale bardziej 3)
056 - pomarańcz (krycie 2-3 warstwy)
097 - transparentny, witrażowy żółty - lakier można położyć na inny odcień by go zmienić lub używać do zdobień, bursztynu etc.
085 - piękna limonka (2 warstwy)
082 - klasyczna zieleń (2-3 warstwy)
081 - ciemny morski odcień (2 warstwy)
083 - miętowa zieleń (2 warstwy)
087 - baby blue (ładnie się poziomuje i nie smuży, ale kryje po 3)

Podsumowując: zdecydowana większość lakierów Lily Angel jest dobrej jakości, ale zdarzają się też buble (jak chyba w każdej marce). Na lakiery są co jakiś czas promocje poniżej dolara i myślę, że w tej cenie kilka słabszych lakierów jest do przeżycia😉
Jest tutaj też kilka perełek, które warto mieć. Szczególnie dobre są niebieskie odcienie!
Jeśli macie jakieś świetne kolory z tej firmy to dajcie znać 😁
⏰Czas przesyłki: koło miesiąca :)

























Copyright © 2014 Kesi Nails , Blogger