wtorek, 3 maja 2016

[Recenzja] Reinforce z Saviland jako zamiennik dla Semilac Hard

Zapłaciłam: 1,64$
Kupione: TUTAJ

 W poprzedniej recenzji wspominałam, że testuję reinforce z Saviland. Myślę, że nie minęło dużo czasu, ale jestem już w stanie powiedzieć całkiem sporo na temat tego produktu.

Jakiś czas temu na paznokciowej grupie pojawiła się świetna recenzja reinforce z elite99 (link do produktu), który z powodzeniem może zastępować Semilac Hard - nadaje się zarówno do wzmocnienia naturalnej płytki oraz do przedłużeń. Recenzja była według mnie bardzo rzetelna, ponieważ produkt był testowany bardzo długo, dlatego wszelkie jego ewentualne wady powinny ujawnić się w trakcie.

Postanowiłam kupić ten produkt oraz reinforce z innej firmy - Saviland, który również był polecany, ale te recenzje nie były już tak szczegółowe. Saviland przyszedł jako pierwszy (na elite99 wciąż czekam), więc postanowiłam przetestować go solo.

Zamówiłam mniejsze opakowanie produktu o pojemności 7 ml, są jeszcze większe o pojemności 10 ml.

Wspominałam już o tym, że jest gęsty, ale dużo bardziej rzadki niż Semilac Hard. Aplikacja była bezproblemowa, ładnie się też odmacza. Dobrze też wzmacnia paznokcie, są naprawdę twarde.. ale na tym jego zalety się kończą.

Więc co jest nie tak? Saviland robi się miękki pod wpływem wyższej temperatury. Miękki? Co ja gadam.. miałam wrażenie, że po myciu naczyń moje paznokcie były bardziej miękkie niż gdybym nie miała na nich lakieru. Nie wyginały się może we wszystkie strony, ale ogólnie dla mnie ten produkt nie nadaje się do wzmacniania naturalnej płytki. Może położony w większej ilości podczas przedłużania zachowuje się trochę lepiej - nie będę tego sprawdzać.
Nie oszczędzam paznokci - nie leżę i nie pachnę. Normalnie funkcjonuję, kiedy są trochę dłuższe: sprzątam etc., dlatego produkty, które testuję nie mają ze mną łatwo. W momencie, kiedy moje paznokcie są już dłuższe potrzebują wzmocnienia.
Mam porównanie z Semilac Hard, ale w starej wersji (formuła podobno się zmieniła) i Hard jest zdecydowanie lepszy.

Nic dziwnego, że nosząc paznokcie pokryte Savilandem, udało mi się jednego złamać (nawet nie zauważyłam kiedy ;) ). Myślę, że to moja wina - widząc w jaki sposób produkt zachowuje się na paznokciach powinnam od razu je ściągnąć, ale szkoda mi było zdobienia z Mario ;) Chciałam je ponosić chwilę dłużej.. Mogłam przedłużyć tego jednego paznokcia, ale postanowiłam skrócić wszystkie :)
Obecnie moje paznokcie wyglądają tak (lakier to Semilac 102 Pastel Peach):

Moim zdaniem to nie jest dobry produkt i lepiej wybrać coś innego. Jakiś czas temu testowałam proszek akrylowy (link, tam gdzie zamawiałam cena niestety wzrosła) do wzmacniania naturalnej płytki paznokcia ze świetnymi efektami. Planowałam nawet na ten temat osobny wpis, ale ze względu na długość moich paznokci wszystko przesunie się w czasie. Fajnie jest to opisane na blogu Pazurki Joanny w TYM wpisie :)
Z ali testowałam również żel budujący coco, który z czystym sumieniem mogę polecić zarówno do wzmacniania naturalnej płytki i do przedłużania (link).

Już nigdy nie będę testować tego typu produktu od razu na wszystkich paznokciach ;)

Saviland reinforce
Moja ocena: 3/10
Czas przesyłki:  zamówiony 29/03/16, u mnie 21/04/16.

Jeśli chodzi o top z Saviland (link), o którym pisałam w poprzedniej recenzji, to nie testowałam go zbyt długo, ale wydaje mi się bardzo dobry. Ładnie błyszczał, jest no wipe (bez przemywania). Jedyne do czego mogę mieć zastrzeżenia to fakt, że jest dosyć gęsty i nie do końca łatwy w aplikacji - pojawiają się na powierzchni płytki bąbelki, na które trzeba uważać. Mam zdjęcie przed ściąganiem poprzedniego manicure, na którym to widać:

2 komentarze:

  1. Teraz semilac hard jest beznadziejny .... niestety bo był całkiem fajny

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz semilac hard jest beznadziejny .... niestety bo był całkiem fajny

    OdpowiedzUsuń