sobota, 12 sierpnia 2017

[Recenzja + DIY] Oznaczanie buteleczek lakierów do paznokci: wzorniki na buteleczki, color button + DIY :)


1. Wzornik na buteleczkę
Zapłaciłam: $0.68/ 50 szt., LINK

2. Color button z Born Pretty
Zapłaciłam: $0.81/ 25 szt. (miałam kupon za monetki) LINK, taniej podobne TUTAJ

3. Wzornik DIY
Zapłaciłam: $0 (wszystko miałam w domu ;) )

Sporo firm lakierów hybrydowych robi buteleczki w tym samym kolorze, które są oznaczone jedynie numerem koloru. Jeśli mamy dużo lakierów to znalezienie tego właściwego może potrwać dłuższą chwilę. Oznaczenie buteleczek kolorami znacznie ułatwia poszukiwania :)

1. Wzornik na buteleczkę

To po prostu plastikowy tips z obręczą, którą zakładamy na szyjkę nakrętki lakieru. Nie wszystkie lakiery można oznaczyć w ten sposób, bo część z nich posiada nakrętki o średnicy zbliżonej do buteleczki. Wzorniki bardzo łatwo pomalować trzymając za obręcz. Sprawdzą się, jeśli lakiery są poukładane tak, że widać je z boku. Jeśli jednak przechowujecie je np. w jakimś pudełku czy szufladzie, to z góry kolor na wzorniku jest słabo widoczny.

2. Color button z Born Pretty

Silikonowe kółeczka na samoprzylepnej warstwie - pomysł genialny w swojej prostocie :) W aukcjach pokazują, że trzeba odkleić jedno kółko pęsetą, pomalować i cały czas trzymając wkładać do lampy. Moim zdaniem to bez sensu, bo każdorazowo bedą widoczne ślady pęsety. Najlepiej odkleić warstwę znajdującą się pomiędzy kółeczkami i malować bezpośrednio na arkuszu :) Skróci to zdecydowanie czas, bo możemy równocześnie malować wieloma kolorami.

3. Wzornik DIY

Robi się je dosłownie chwilę :) Co będzie potrzebne:
- laski kleju do pistoletu
- nóż + deska
- papier do pieczenia
- piekarnik lub mikrofalówka

Jeśli nie macie lasek kleju do pistoletu to na allegro 0,5 kg (to aż 60 szt.!) kosztuje mniej niż 10 zł, więc klej kupowany stacjonarnie powinien kosztować grosze.

1. kroimy nożem laskę kleju na równej długości kawałki:

2. układamy je na papierze do pieczenia w dowolnie wybranej blaszce i wkładamy do rozgrzanego piekarnika (później pomyślałam o tym, że przecież wygodniej byłoby użyć mikrofalówki - brawo ja! :D ).

3. Wystarczy dosłownie chwila, dlatego nie odchodźcie nigdzie daleko, bo może stać się to (po prawej):

4. Zostawiamy do ostygnięcia i gotowe :) Najlepiej nie odklejać wzorników od papieru do pieczenia, tylko malować takie przyklejone, bo nie będą się przesuwać :) Gdy bedą gotowe, można je przykleić do zakrętek kropelką, dwustronną taśmą klejącą czy.. klejem na gorąco ;)


A które rozwiązanie Wy uważacie za najlepsze? :) Dajcie znać!

Jeśli chodzi o czas przesyłek 1. i 2. to nie pamietam dokładnie, ale w obu przypadkach było to poniżej miesiąca.

2 komentarze: