[Test] Wielkie porównanie lamp przy pomocy luxometru 💡

[Test] Wielkie porównanie lamp przy pomocy luxometru 💡


Zaszalałam podczas urodzin aliexpress i kupiłam sobie.. luxometr albo inaczej luksomierz (kupiony tutaj, za $12.16), czyli urządzenie do mierzenia natężenia światła.
Ciężko ocenić rzeczywistą moc lampy. Nawet po rozkręceniu urządzenia, oznaczenia na poszczególnych elementach w środku są najczęściej usunięte. Wynika to z tego, że w Chinach firmy często kopiują od siebie różne rozwiązania i pomysły, więc producenci zabezpieczają w ten sposób swoje produkty.
Od dłuższego czasu myślałam o tym, czy jest jakiś inny sposób na zmierzenie czy chociażby porównanie mocy lamp. Użyłam na przykład lakieru termicznego (tutaj), który podczas utwardzania zmienia kolor w lampie, ale od razu stwierdziłam, że pomysł nie jest najlepszy.

"Nie mogę mieć pewności, że warstwa lakieru była w 100% równa na każdym z wzorników oraz że wciskałam stop oraz start w stoperze w idealnym momencie."

Mam obecnie na stanie trochę lamp i muszę w najbliższym czasie ograniczyć ich liczbę, więc to był idealny moment żeby kupić w końcu luxometr i zwyczajnie sprawdzić, która lampa emituje mocniejsze światło.
Samo urządzenie jest bardzo proste w obsłudze: na wyświetlaczu pojawia się wartość poziomu światła i dodatkowo mnożnik x10, x100 czy x1000 lux.

Na zdjęciu mamy 64,4 x 10 lux, czyli 640 luxów (światło dzienne) i na drugim zdjęciu 68,4 x 1000 lux, czyli 68400 luxów (pomiar w lampie sun7).

Luxometr wsadzony do działającej lampy podaje różne wyniki, w zależności w jakim miejscu go położymy, dlatego stwierdziłam, że najrozsądniejsze będzie zapisanie maksymalnego wyniku, który mogłam osiągnąć po włożeniu urządzenia do lampy.

Przygotowałam sobie notes i zabrałam się do pracy:

W każdej z lamp sprawdziłam również tryb 1/2 mocy - okazuje się, że w większości przypadków nie jest to połowa mocy lampy, a znacznie mniejsza część.



Powyżej kilka zdjęć z testów. Myślę, że nie ma sensu zamieszczać w poście wszystkich tego typu zdjęć ;) Moja kartka po skończonym teście wyglądała tak:

Wyniki prezentują się w tabelce następująco (posortowałam je malejąco według wartości w kolumnie oznaczającej maksymalną wartość pomiaru światła w lampie):

Wnioski:
Powiem szczerze, że wyniki mnie zaskoczyły, bo oceniałam bardzo dobrze lampy, które wcale nie wypadły w teście najlepiej. Przykładowo lampa SunX z deklarowaną mocą 54W okazuje się słabsza od większości lamp 48W. Nie wiem czy z moim egzemplarzem coś się stało i stracił trochę mocy, bo używałam go bardzo często w ostatnim czasie. Z drugiej strony np. lampa Abody jest moją najstarszą (i pierwszą) lampą ze światłem dualled i podobnie była nieźle eksploatowana,  a poradziła sobie super. Niezależnie, czy lampa SunX jest rzeczywiście słabsza, czy mój egzemplarz kończy żywot, nie świadczy to o tym modelu zbyt dobrze.
Sporo z lamp osiągało dużo lepsze wyniki po bokach czy z tyłu, niż na środku i to zależy od stopnia wygięcia lampy. Mostki, takie jak SunMini, które mają jedynie ledy od góry, dawały w każdym miejscu podobny wynik. Po prostu podczas pomiaru luxometr był bliżej ledów, dlatego zwrócił wyższą wartość poziomu światła.
Ta kolumna miejsce może być przydatna dla osób, które mają jedną z lamp z listy, ponieważ będą wiedziały gdzie dokładnie świeci najmocniej i jak układać ręce w lampie. Jeśli w kolumnie miejsce nie ma żadnej wartości to oznacza to, że wyniki były zbliżone w każdym miejscu we wnętrzu lampy.

Jak oceniacie ten test? Ja bardzo cieszę się, że go zrobiłam. Od teraz zamierzam każdą z lamp, które będę mieć w przyszłości, sprawdzać luxometerem. Myślę, że część sprzedawców współpracujących z naszą grupą na facebooku (klik), nie będzie zachwycona wynikami tego testu. Zamierzam pokazać im ten post i zobaczymy co powiedzą na ten temat ;)

P.S. Później uzupełnię linki do poszczególnych aukcji z lampami na aliexpress, muszę je odnaleźć w moich zamówieniach. Części z nich już nie będzie w sprzedaży, np. Abody, bo mam pierwszą wersję z wentylatorem, który słychać, kiedy lampa działa. Właśnie szykuję się do kilkudniowego wyjazdu, więc update za kilka dni.
Copyright © 2014 Kesi Nails , Blogger