Mój paznokciowy pokój❤


Postów na blogu było od pewnego czasu trochę mniej niż wcześniej. Było to spowodowane moją przeprowadzką i faktem, że w nowym domu nie miałam swojego miejsca, którym mogłabym się zająć paznokciami, testowaniem nowych produktów itd. W poprzednim mieszkaniu miałam swoje biurko (które służyło mi też jako kosmetyczno-makijażowa toaletka) i komodę, w której trzymałam swoje skarby.
Po przeprowadzce niestety nie było tak łatwo. Miałam co prawda swoje rzeczy popakowane tak by szybko znaleźć potrzebne produkty, ale manicure robiłam głównie na stole w salonie i musiałam każdorazowo wybierać i znosić wszystko czego potrzebowałam. Bardzo często zdarzało się, że zapomniałam wacików, pędzelka czy jakiejś innej rzeczy i musiałam latać na górę po brakującą rzecz. Straciłam trochę motywację do zajmowania się paznokciami, bo to wszystko trwało bardzo dużo czasu. Nie mogłam też zostawić tych wszystkich rzeczy i np. dokończyć coś robić następnego dnia, bo stół był oczywiście używany w innych celach ;)

Tyle tytułem wstępu. Jako swoje królestwo wybrałam sobie najmniejszy i najbrzydszy pokoik na strychu, w którym poprzedni lokatorzy mieli coś na kształt warsztatu. Był daleko na liście priorytetowych rzeczy do zrobienia, ale w końcu doczekałam się by coś w nim zrobić! Może kogoś trochę zainspiruję by zorganizować sobie swój kącik.
Zobaczcie jak to okropnie wyglądało na początku! Odklejająca się tapeta, zachlapana farbami podłoga i blat..




Okazało się, że największym wyzwaniem będzie doprowadzenie ścian do porządku, ponieważ zostały zbudowane z płyt osb. Po zerwaniu tapet trzeba było pomalować je specjalnym środkiem by cokolwiek się ich trzymało i można było położyć na nie gładź. Tak to wyglądało po zerwaniu tapet:

Zdjęć z poszczególnych etapów remontu mam trochę, ale nie jest to blog budowlany, więc skupmy się na efekcie końcowym. Tutaj szczególne podziękowanie dla mojego męża, który zrobił praktycznie wszystko sam, bo ja po pewnym czasie straciłam zapał, gdy okazało się, że jednak nie sa się tego zrobić w krótkim czasie.
Co zostało zrobione:
- ściany zostały odnowione, pokryte gładzią i pomalowane.
- okno zostało pomalowane i zostały wymienione uchwyty,
- wmontowanych szafek postanowiłam nie usuwać, ale wyszlifowałam je i pomalowałam farbą,
- została też wymieniona podłoga,
- oświetlenie,
- wszystkie kontakty,
- został zamontowany nowy blat, półki itd.
oraz oczywiście kilka dekoracji :)



Niestety dwie półki na lakiery o długości 115 cm okazały się niewystarczające, więc będę musiała dokupić kolejne.. najprawdopodobniej dwie ;)




kontakty <3




Jestem mega zadowolona z efektu końcowego! W końcu mam swoje miejsce, którym nikt mi nie będzie przeszkadzał. Jeszcze kilka elementów będzie innych, jak wspomniane dodatkowe półki na lakiery czy półki pod oknem będą miały drzwiczki. Za moimi plecami jest sporo miejsca, więc będzie tam duża szafa lub komoda. Może za jakiś czas pokuszę się o update tego posta by pokazać co się zmieniło np. za pół roku. Na razie nie mam parcia, bo mam dosyć remontów, a z pokoju jak najbardziej można korzystać! Prawdopodobnie pojawią się pytania o część rzeczy, które pojawiły się w moim nowym pokoju, dlatego poniżej krótka lista :) Większość jest z ikea, ale wiem, że nie wszyscy mają ten sklep u siebie, dlatego podam linki do allegro :)

Lampka TERTIAL - rewelacja! Poleciły mi ją dziewczyny z paznokciowej grupy.. i wolę jej używać niż mojej poprzedniej, zdecydowanie droższej lampki!
Do lampki bardzo mocna żarówka 1521lm z chłodnym światłem, które nie przekłamuje kolorów na zdjęciach:

Lakiery stoją na półkach.. na zdjęcia MOSSLANDA:

Wzorniki, frezarka i inne rzeczy są na relingu kuchennym SUNNERSTA:


Te relingi są tanie i świetne! Mam je również w pokoju mojego synka jako pojemniki na kredki i pisaki :D

Najdroższe chyba było krzesło do biurka SKRUVSTA, ale jest bardzo wygodne i pasuje kolorem:

Oprócz tego mam super szafeczkę na kółkach, której nie widać na zdjęciach, a w której przechowywałam wcześniej m.in. lakiery - HELMER:

Dekoracje były bardzo tanie i w większości kupione w sklepie YISK :)

Jeśli macie jakieś pytania to dajcie znać! Mam nadzieję, że metamorfoza tego pokoju podoba Wam się tak samo jak mi :)

3 komentarze:

  1. WOW taki pokoik też mi się marzy!!!
    Widziałam właśnie na ostatnim poście na zdjęciach w tle różne elementy i tak sobie mówiłam, że masz fajny salonik pazurkowy!
    Na prawdę podziękowania należą się mężowi, a Tobie wytrwałości w dążeniu do celu!
    Ogólnie to pierwszy taki post i chętnie poczytałabym więcej takich postów jak dziewczyny chwalą się swoimi kącikami pazurkowymi ;)
    Ja mam tylko kącik lakierowy, ale kącika do malowania pazurków nadal nie mam ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pokoik ;) kosz na waciki gdzie kupiony?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kesi Nails , Blogger