[MOJE PAZNOKCIE] Najlepszy pyłek do efektu piany :)


Ostatnio hitem wszędzie są piankowe paznokcie! Nazywane są również efektem piany albo foam effect. Ich popularność wcale mnie nie dziwi, ponieważ zdobienie jest efektowne, ale równocześnie bardzo łatwe do wykonania.
Sprawdziłam na jakich kolorach "piana" wygląda najlepiej i zdecydowanie efekt "wow" osiągnąć można na wszelkiego rodzaju pyłkach! Najlepiej wygląda moim zdaniem na unicorn chrome od Born Pretty (link). Pyłek mam już od jakiegoś czasu, ale teraz dostanie "drugie życie". Pisałam o nim tutaj: [Recenzja] Pyłek Unicorn Chrome od Born Pretty (nowa, tańsza wersja) :)


Pyłek solo prezentuje się pięknie, ale z efektem piany jeszcze lepiej!


Jego ogromnym plusem jest to, że na każdym kolorze wygląda inaczej, więc nie musimy inwestować w miliony pyłków :) Wystarczy jeden pyłek + kilka kolorów podkładowych by uzyskać różne efekty kolorystyczne i każdy z nich wygląda super!

No dobra, ale jak zrobić efekt piany? Teoretycznie samo zdobienie jest bardzo łatwe do wykonania, jednak sporo osób ma z nim problemy - powierzchnia jest nierówna, chropowata, bąble wychodzą zbyt duże itd. Jeśli Ty też masz taki problem to czytaj dalej! :)


Do efekty piany niezbędna jest.. piana! Można użyć czegokolwiek co się pieni: szamponu, żelu pod prysznic czy płynu do mycia naczyń. Najlepsza pianka wyszła mi z mydła w płynie do rąk. Musi go być dużo (ok. 2 pompki na 1/3 szklanki wody), bo wtedy bąbelki w naszej pianie będą drobne. Słomką dmuchamy do kubka tworząc pianę, a później mieszamy by pozbyć się większych bąbli.


Na wszystkich pozostałych paznokciach mam pastelowy fiolet z Monasi 017 (link). Lakier idealnie kryje po dwóch bardzo cienkich warstwach. Miałam go już sporo razy na paznokciach, jest świetny :)
Na dwóch paznokciach położyłam biały podkład i pomalowałam je topem no wipe (bez warstwy klejącej dyspersyjnej) od kads (link). Top utwardzam przez 30 sec w lampie o mocy 48W, a później od razu po wyjęciu wcieram w niego pyłek dołączonym aplikatorem - wtedy efekt jest najlepszy :)


Po nałożeniu jakiegokolwiek pyłku na paznokcie warto, przed położeniem topu, przejechać wolny brzeg bloczkiem polerskim lub pilnikiem o wysokiej gradacji (delikatnym). Nie będzie tego widać, ale znacząco wpłynie to na trwałość naszego manicure. Jeśli tego nie zrobimy to pyłek po kilku dniach może zacząć odchodzić (rozwarstwiać się) od strony wolnego brzegu.
Na tak przygotowane paznokcie nakładamy cienką warstwę topu no wipe. Niektórzy nakładają najpierw normalną warstwę topu, utwardzają i później kładą kolejną i dopiero na niej robią efekt piany, ale moim zdaniem nie jest to konieczne.
PRZED włożeniem paznokcia do lampy nakładamy na niego pianę. Najlepiej użyć do tego metalowego kopytka do skórek jak łopatki ;)

Całość wkładamy do lampy 48W na 60 sekund.
Warstwa naszej piany nie może być zbyt gruba i ciężka, a bąbelki powinny być drobne. Podobnie warstwa topu no wipe nie może być zbyt gruba. Bo stanie się to:

W większości przypadków takie drobne zadziory można usunąć wacikiem bezpyłowym podczas wycierania paznokci z piany po wyciągnięciu z lampy, jeśli jednak nie da rady tego zrobić wacikiem to nic straconego :)  Wystarczy delikatny bloczek polerski by je usunąć.

Po wyrównaniu bloczkiem:

Mam nadzieję, że ten mini-tutorial się komuś przydał :)

Pozdrawiam!💅

1 komentarz:

Copyright © 2014 Kesi Nails , Blogger